Jeśli handlujesz używaną odzieżą, prędzej czy później trafisz na słowo „Cream”. Brzmi premium i tak też bywa wyceniany. To najwyższa półka jakości, jaką kupisz na rynku odzieży używanej. Ale zanim wrzucisz paczkę do koszyka, warto wiedzieć, za co dokładnie płacisz i czy ta klasa pasuje do Twojego modelu sprzedaży. Bo Cream potrafi zrobić Ci marżę marzeń, a potrafi też zamrozić kapitał, którego nie odzyskasz tak szybko, jak myślałeś.
W tym wpisie tłumaczę, co realnie siedzi w paczce Cream, czym różni się od reszty klas i dla kogo ten towar ma sens. Bez owijania. Po to, żebyś wiedział, na czym tu zarobisz, a gdzie możesz się przejechać.
Czego dowiesz się z tego wpisu?
Cream to najwyższa klasa jakościowa w używanej odzieży. Premium. To rzeczy w bardzo dobrym stanie, często markowe, a niemała część z nich ma jeszcze metki – w branży mówi się na to NWT, czyli new with tag, nowe z metką. Dostawca przebrał towar i wyciągnął z niego to, co najlepsze. Ty dostajesz gotową selekcję, a nie loterię.
Na tym polega cała różnica. Przy niższych klasach sam musisz przegrzebać się przez stertę, żeby znaleźć perełki. Przy Cream ktoś zrobił to za Ciebie. Płacisz za pewność, że otwierając paczkę nie trafisz na rozciągnięte koszulki bez metek i rzeczy z plamami. To najdroższa półka używanej odzieży. Droższa bywa już tylko Outlet, ale Outlet to nowe końcówki kolekcji, więc to inna bajka.
Mówiąc wprost: kupując Cream kupujesz spokój. Mniej sortowania, mniej odpadu, więcej rzeczy gotowych od ręki na wieszak.
Żeby zrozumieć Cream, warto zobaczyć go na tle całej drabinki. Na samym dole jest niesort – mix bez selekcji, gdzie spora część nadaje się tylko do odpadu. Wyżej masz I Gatunek (dobra jakość, rzeczy bez wad) i II Gatunek (drobne wady, często do dosprzedania taniej). Cream stoi na samej górze tej piramidy jakości.
Co konkretnie znajdziesz w dobrej paczce Cream:
I to właśnie ta mała strata jest jednym z największych atutów Cream. Przy niesorcie potrafisz wyrzucić sporą część paczki. Tutaj niemal każda sztuka idzie do sprzedaży. Liczysz więc nie na wagę, tylko na to, ile realnie wystawisz i za ile.
Teraz najważniejsze. Klasy odzieży używanej nie są znormalizowane. Nie ma jednej tabelki, która obowiązuje wszystkich dostawców w Polsce i za granicą. „Cream” to nazwa handlowa, a nie certyfikat.
W praktyce wygląda to tak. U jednego dostawcy Cream to top branded – Tommy Hilfiger, Levi’s, Calvin Klein, rzeczy, które na Vinted schodzą same. U innego Cream to wysoki mainstream bez śladów użytkowania – Zara, Mango, H&M w bardzo dobrym stanie. Oba to bardzo dobry towar. Ale to dwie różne pieniądze i dwa różne modele sprzedaży.
Dlatego nigdy nie kupuj Cream „w ciemno” po samej nazwie. Zanim zapłacisz, pytaj o konkrety:
Druga strona medalu to koszt wejścia. Cream to najwyższa półka, więc zamrażasz w niej najwięcej kapitału na paczkę. Przy niesorcie wejdziesz tanio i odsiejesz odpad. Tu płacisz dużo z góry, a zwrot przychodzi z marży na pojedynczych, dobrych sztukach. Jeśli Twoja rotacja jest wolna albo nie masz kanału na markowy towar, ten kapitał potrafi leżeć dłużej, niż byłoby Ci wygodnie.
Cream nie jest dla każdego. To dobry towar, ale dobry towar w złym miejscu po prostu leży. Zobacz, gdzie ta klasa pracuje najlepiej.
Najczęstszy błąd, jaki widzę: ktoś kupuje Cream, bo „najlepsza jakość”, a sprzedaje go na wagę obok niesortu. Wtedy płaci premium, a inkasuje grosze. Klasa towaru musi pasować do tego, jak i komu sprzedajesz. Inaczej najlepsza paczka świata zrobi Ci stratę.
Nie. Cream to używana odzież najwyższej jakości, często z metkami, ale jednak z drugiego obiegu. Outlet to nowe końcówki kolekcji, które nigdy nie były w sprzedaży detalicznej. Outlet jest droższy. Cream daje Ci najlepszy stosunek jakości do ceny w samej używanej odzieży.
Nie zawsze. Wszystko zależy od dostawcy, bo klasy nie są znormalizowane. U jednego Cream to top branded, u innego wysoki mainstream bez śladów użytkowania. Dlatego przed zakupem zawsze pytaj o konkretne marki i procent sztuk z metkami.
Bardzo mało, i to jest jeden z głównych powodów, dla których Cream jest tyle wart. W przeciwieństwie do niesortu, gdzie spora część idzie do utylizacji, tutaj niemal każda sztuka nadaje się do sprzedaży. Liczysz więc na realną liczbę wystawionych rzeczy, nie na wagę.
Tak, o ile stawiasz na marki. Markowa sztuka w bardzo dobrym stanie schodzi szybciej i z wyższą marżą. Przy mainstreamie za kilka złotych Cream może być dla Ciebie za drogi – wtedy lepiej sprawdza się I Gatunek.
Głównie od udziału marek i sztuk NWT, regionu zbiórki oraz tego, jak ostro dostawca przebrał towar. Im więcej top branded i nowych rzeczy z metkami, tym wyższa cena. Dlatego porównując oferty nie patrz tylko na stawkę, ale na to, co realnie jest w środku.
Największy problem z Cream to nie cena, tylko zaufanie. Skąd masz wiedzieć, że „Cream” u danego dostawcy to faktycznie ten poziom, a nie podkręcona nazwa? Najlepiej, gdy widzisz opis paczki, marki i warunki w jednym miejscu, zanim zapłacisz.
Po to powstało Dropy – marketplace, który łączy dostawców odzieży używanej z kupującymi. Zamiast szukać po grupach na Facebooku i wierzyć na słowo, zobaczysz aktualne paczki Cream od różnych dostawców w jednym miejscu, z opisem klasy i tym, co realnie dostajesz. Porównasz, zanim się zdecydujesz.
Zobacz aktualne paczki Cream na Dropy i sprawdź, co mają teraz dostawcy.
Jeśli dopiero układasz sobie całą drabinkę klas, zajrzyj też do wpisów o pozostałych warstwach. Zacznij od Niesort, jeśli interesuje Cię najtańszy mix z odpadem, albo od I Gatunek, jeśli szukasz złotego środka między ceną a jakością. Pełny przegląd wszystkich klas znajdziesz w naszym klasy odzieży na Dropy.
Ten wpis jest częścią serii o klasach odzieży używanej. Pełny przegląd wszystkich klas znajdziesz w przewodniku: Klasy odzieży używanej – słownik.
Powiedz, na co polujesz - sklepy z Twojej okolicy będą wiedzieć, co sprowadzać.
Zapisane!
Damy znać sklepom w Twojej okolicy. Sprawdź maila - wysłaliśmy Ci poradnik "10 Trików Łowcy Okazji".