Jeśli handlujesz używaną odzieżą i masz dość loterii, ten wpis jest dla Ciebie. I Gatunek to klasa, która najczęściej trafia na półki klasycznych lumpeksów w Polsce. Powód jest prosty: kupujesz towar, który możesz wystawić od ręki. Bez przebierania, bez wyrzucania połowy beli, bez zgadywania.
W branży usłyszysz na to „Grade A”. Po polsku mówimy I Gatunek i tej nazwy będę się trzymał w całym tekście. Pokażę Ci, czym ta klasa różni się od niesortu i Cream, dlaczego resellerzy i właściciele sklepów tak ją lubią, oraz gdzie jest haczyk, na który musisz uważać przy wyborze dostawcy.
Czego dowiesz się z tego wpisu?
I Gatunek to przesortowana odzież używana dobrej jakości. Ubrania były noszone, ale nie mają plam, dziur ani widocznych wad. Dostawca przeszedł przez surowy materiał, wyciągnął rzeczy z defektami, odrzucił odpad i to, co zostało, ma ręce i nogi. Dostajesz partię, która wygląda równo.
Kluczowe słowo: przesortowana. Ktoś zrobił za Ciebie robotę, która przy niesortcie spadłaby na Twoje barki. To właśnie za to płacisz więcej. Nie za „lepsze metki”, tylko za czas i za pewność, że otwierając paczkę nie znajdziesz w niej zużytych skarpet czy podartej bluzy.
To ta sama rzecz, tylko dwa języki. Zagraniczne hurtownie i platformy często opisują tę klasę jako „Grade A”. Polscy dostawcy piszą „I Gatunek”. Ludzie googlują na oba sposoby, dlatego warto te słowa znać, ale w rozmowie z polskim dostawcą pytaj o I Gatunek – będziecie się rozumieć szybciej.
Jest jeden problem, do którego jeszcze wrócę: te nazwy nie są znormalizowane. „I Gatunek” u jednej hurtowni potrafi być bliski temu, co inna nazwie „II Gatunek”. O tym niżej, w pułapce.
Żeby złapać, gdzie siedzi I Gatunek, wyobraź sobie drabinę jakości i ceny. Od dołu w górę:
I Gatunek siedzi w złotym środku. Drożej niż niesort i II Gatunek, taniej niż Cream i Outlet. Dla większości sklepów SH to właśnie ta klasa robi codzienny obrót, bo łączy przyzwoitą jakość z ceną, która pozwala jeszcze zarobić.
Cała wartość I Gatunku da się streścić jednym słowem: wiesz, co kupujesz. To brzmi banalnie, dopóki nie przerobisz beli niesortu, w której połowa towaru ląduje w workach na utylizację.
Przy I Gatunku strata jest mała. Towar idzie na półkę od razu, bez Twojej selekcji. Nie tracisz godzin na rozkładanie, ocenianie i odrzucanie. Dla sklepu stacjonarnego to znaczy szybsza rotacja i mniej martwego towaru na zapleczu. Dla resellera na Vinted czy OLX – mniej zdjęć rzeczy, których i tak nikt nie kupi.
Policz to sobie po swojemu. Niesort bywa tańszy w przeliczeniu na kilogram, ale jak odrzucisz 40-50 procent, to realny koszt tego, co faktycznie sprzedasz, robi się zupełnie inny. Przy I Gatunku procent towaru na półkę jest wysoki i stabilny. Mniej niespodzianek w rachunku na koniec miesiąca.
I jeszcze jedno, czego nikt nie wycenia, a powinien: nerwy. Równy towar to przewidywalny dzień pracy. Wiesz, ile mniej więcej wyciągniesz z paczki, zanim ją otworzysz.
To klasyczny wybór i dlatego pasuje do najszerszej grupy handlujących. Najlepiej sprawdzi się u:
Dla kogo to słaby wybór? Jeśli Twój cały model to polowanie na perełki za bezcen, czyli kupowanie taniego niesortu i wyławianie z niego markowych rzeczy, to I Gatunek zabierze Ci tę zabawę. Tu płacisz za pewność, a nie za loterię, więc pole na okazje „kupione za grosze, sprzedane za stówę” jest mniejsze. Łowcy okazji i osoby z czasem na przebieranie często wolą niesort właśnie z tego powodu.
Podobnie, jeśli budujesz sklep premium z markową odzieżą i metkami, I Gatunek może być dla Ciebie za „zwykły”. Tam celuje się w Cream albo Outlet.
Największy problem I Gatunku nie leży w samym towarze, tylko w nazewnictwie. Te klasy nie są znormalizowane w całej branży. Jeden dostawca pod „I Gatunkiem” wyśle Ci towar lepszy, niż drugi nazywa „I Gatunkiem”. Zdarza się, że to, co jedna hurtownia wrzuca jako I Gatunek, u innej byłoby II.
Praktyczny wniosek: nie kupuj na samą nazwę. Weryfikuj dostawcę. Zamów próbną partię zanim zrobisz duże zamówienie, poproś o realne zdjęcia, pogadaj z innymi sklepami, które u niego biorą. Reputacja dostawcy jest tu ważniejsza niż etykieta na beli.
Druga rzecz: skoro płacisz więcej niż za niesort, to akceptujesz mniejsze pole na „perełki za bezcen”. To nie wada, to świadomy wybór. Kupujesz przewidywalność. Jak ktoś sprzedaje Ci I Gatunek i obiecuje przy tym worki markowych skarbów za grosze, to zapal się czerwona lampka.
Niczym, to ta sama klasa nazwana w dwóch językach. „Grade A” to angielski termin używany przez zagraniczne hurtownie i platformy, a „I Gatunek” to jego polski odpowiednik. W tekstach po polsku trzymamy się nazwy I Gatunek.
Tak, to jeden z najbezpieczniejszych wyborów dla początkującego z budżetem. Dostajesz równy towar gotowy na półkę, małą stratę i przewidywalną rotację. Uczysz się sprzedaży, zamiast walczyć z odpadem jak przy niesortcie.
Zależy od Twojego modelu i czasu. Niesort jest tańszy w przeliczeniu na kilogram, ale część towaru odrzucisz, więc realny koszt sprzedanej sztuki rośnie. I Gatunek kosztuje więcej, ale prawie wszystko idzie na półkę i nie tracisz godzin na przebieranie. Cenisz czas i pewność – I Gatunek. Masz czas i lubisz polować na okazje – niesort.
Bo ktoś zrobił za Ciebie sortowanie. Dostawca usunął rzeczy z wadami i odpad, zostawiając towar gotowy do sprzedaży. Płacisz za tę pracę i za przewidywalność, nie za wyższą klasę metek.
Nie do końca. Te klasy nie są znormalizowane w całej branży, więc I Gatunek u różnych dostawców może znaczyć różne rzeczy. Zawsze weryfikuj dostawcę próbną partią i opiniami, zanim zrobisz większe zamówienie.
Skoro cały sens I Gatunku to przewidywalność, to najgorsze, co możesz zrobić, to kupować go w ciemno od przypadkowego dostawcy z grupy na Facebooku. Wtedy wracasz dokładnie do loterii, od której ta klasa miała Cię uwolnić.
Na Dropy zebraliśmy oferty I Gatunku w jednym miejscu, gdzie widzisz dostawców, ich towar i warunki, zanim zamówisz. To marketplace pomyślany pod handlujących: porównujesz, sprawdzasz i bierzesz od tych, którzy faktycznie dowożą równy towar. Mniej zgadywania, więcej kontroli nad tym, co ląduje na Twojej półce.
Zobacz oferty I Gatunku na Dropy i porównaj dostawców, zanim złożysz pierwsze zamówienie.
Jak chcesz złapać cały układ klas i ich ceny, zajrzyj jeszcze do naszego przewodnika po klasach odzieży używanej. klasy odzieży na Dropy
Ten wpis jest częścią serii o klasach odzieży używanej. Pełny przegląd wszystkich klas znajdziesz w przewodniku: Klasy odzieży używanej – słownik.
Powiedz, na co polujesz - sklepy z Twojej okolicy będą wiedzieć, co sprowadzać.
Zapisane!
Damy znać sklepom w Twojej okolicy. Sprawdź maila - wysłaliśmy Ci poradnik "10 Trików Łowcy Okazji".