Jeśli handlujesz używaną odzieżą na kilogramy, prędzej czy później trafisz na propozycję „II Gatunek” albo „Grade B” w cenniku hurtowni. Tanio. Bardzo tanio – blisko niesortu. I tu zaczyna się pytanie, które decyduje o Twojej marży: czy to okazja, czy pułapka, w której połowę bali będziesz musiał odrzucić.
Odpowiedź nie jest oczywista. II Gatunek to klasa, która dla jednego sklepu jest złotem, a dla drugiego stratą czasu i pieniędzy. Wszystko zależy od tego, jaki masz model sprzedaży i czy masz zaplecze do przejrzenia towaru. W tym wpisie tłumaczę, czym dokładnie jest II Gatunek, czym różni się od I Gatunku i niesortu, oraz dla kogo realnie się opłaca.
Czego dowiesz się z tego wpisu?
II Gatunek (po angielsku Grade B, ale w polskich cennikach i rozmowach handlowych pisz i mów „II Gatunek”) to niższa półka jakościowa towaru, który został już przesortowany. To kluczowe rozróżnienie. W przeciwieństwie do niesortu, który leci do Ciebie prosto z kontenera bez żadnej selekcji, II Gatunek przeszedł przez sortownię. Ktoś go przejrzał, ocenił i odłożył do tej właśnie kategorii.
Dlaczego trafił do niższej klasy, a nie do I Gatunku? Bo ma drobne wady. Mówimy o:
To nie jest towar zniszczony. To towar używany z defektami, które dyskwalifikują go z półki „jak nowe”, ale nie z półki „tanio i konkretnie”. Część tego asortymentu idzie na eksport, gdzie rynek akceptuje niższy standard wizualny w zamian za niską cenę.
Nazewnictwo bywa mylące, bo angielskie „Grade B” zlewa się czasem z innymi klasyfikacjami hurtowni. Pamiętaj, że każda sortownia ma swoją własną kategoryzację i te same litery mogą oznaczać różne rzeczy. Dlatego w polskim obiegu trzymamy się określenia „II Gatunek” i zawsze dopytujemy dostawcę, co konkretnie się pod tym kryje.
Żeby zrozumieć, gdzie leży II Gatunek, warto zobaczyć go w pełnej drabinie jakości. W skrócie wygląda to tak: Cream (premium, rzeczy markowe i prawie nowe), Outlet (nowy towar z metkami), I Gatunek (dobra jakość bez wad), II Gatunek (przesortowany, ale z drobnymi wadami) i Niesort (mix prosto z kontenera, bez selekcji).
Najważniejsze są dwie granice. Z góry styka się z I Gatunkiem, z dołu z niesortem. I to właśnie te dwie różnice decydują, czy ta klasa jest dla Ciebie.
To ta sama logika sortowania, tylko inna półka. I Gatunek to towar bez wad – przesortowany, gotowy do powieszenia na wieszaku i sprzedaży bez dodatkowej pracy. Czysty, sprawny, prezentowalny. II Gatunek przeszedł ten sam proces selekcji, ale wpadł do niższej kategorii właśnie przez te drobne defekty, o których pisałem wyżej.
W praktyce: kupując I Gatunek płacisz za to, że nie musisz nic poprawiać. Kupując II Gatunek płacisz mniej, ale część towaru będziesz musiał odświeżyć, naprawić albo po prostu odrzucić. Jeśli interesuje Cię wyższa półka, sprawdź I Gatunek – tam rozkładam tę klasę na czynniki pierwsze.
Tu jest największy haczyk i jednocześnie największa zaleta II Gatunku. Cenowo te dwie klasy leżą blisko siebie – obie na niskiej półce. Ale jest jedna fundamentalna różnica: II Gatunek jest przesortowany, niesort nie.
Niesort to loteria. Bierzesz worek prosto z kontenera i nigdy nie wiesz, czy trafisz na markową kurtkę z metką, czy na pół bali mokrych szmat do utylizacji (za którą dziś i tak płacisz). II Gatunek to nie loteria. Ktoś już to przebrał. Wiesz, że dostajesz odzież nadającą się do sprzedaży, tyle że z drobnymi wadami. Mniej niespodzianek, mniej odpadu, mniej Twojej pracy przy segregacji.
Innymi słowy: za cenę zbliżoną do niesortu dostajesz towar, który ktoś już za Ciebie przejrzał. Dla wielu wagowych lumpeksów to właśnie ten słodki punkt – taniej niż I Gatunek, pewniej niż niesort. Jeśli chcesz porównać to z czystą loterią, zajrzyj do wpisu Niesort.
Tu nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Ta klasa pasuje do konkretnego modelu biznesu i kompletnie nie pasuje do innego.
Największe ryzyko przy II Gatunku nie siedzi w samej klasie, tylko w jej definicji. „Drobne wady” to pojęcie elastyczne. U jednego dostawcy oznacza ledwie widoczne ślady, które klient w ogóle zignoruje. U drugiego – realne uszkodzenia, które dyskwalifikują połowę sztuk.
Dlatego zasada jest jedna: weryfikuj dostawcę. Zamów próbny bal, zanim weźmiesz większą partię. Sprawdź realny procent towaru do odrzucenia. Owszem, przy II Gatunku odrzut będzie mniejszy niż przy niesorcie, bo towar jest przesortowany. Ale i tak część wyląduje poza sprzedażą i to musisz wliczyć w kalkulację, zanim ucieszysz się niską ceną za kilogram.
Realnie: licz koszt nie od ceny zakupu, tylko od ceny sprzedawalnego towaru po selekcji. Dopiero wtedy wiesz, czy ten dostawca daje Ci faktycznie tani towar, czy tylko tanio wyglądający cennik.
Nie. To dwie różne rzeczy, które tylko cenowo leżą blisko siebie. Niesort jest nieprzesortowany – bierzesz mix prosto z kontenera bez żadnej selekcji. II Gatunek został przejrzany przez sortownię i trafił do niższej klasy ze względu na drobne wady. Płacisz podobnie, ale przy II Gatunku wiesz, co kupujesz.
Mniej niż przy niesorcie, ale nigdy zero. Dokładny procent zależy od dostawcy i od tego, jak rozumie „drobne wady”. Dlatego zawsze testuj próbny bal i policz realny odrzut, zanim podpiszesz się pod większą partię.
Tak, jeśli Twój sklep gra niską ceną i klient akceptuje ślady użytkowania. Sprawdza się w lumpeksach wagowych i na kilosach. Nie sprawdza się w sklepach premium ani w selekcji vintage, gdzie drobna wada psuje całą ofertę.
Oba są przesortowane, ale I Gatunek jest bez wad i gotowy na wieszak od ręki. II Gatunek ma drobne defekty – plamki, przetarcia, czasem coś do naprawy. Płacisz mniej, ale część towaru wymaga Twojej pracy albo odrzucenia.
Da się, ale na innym modelu niż na wyższych klasach. Zarabiasz na wolumenie i rotacji, nie na wysokiej marży z jednej sztuki. Albo na naprawie i odświeżaniu, jeśli jesteś resellerem. Klucz to tani zakup plus sprawna selekcja.
Cała gra przy tej klasie sprowadza się do jednego: zaufanego dostawcy, który jasno mówi, co kryje się pod „drobnymi wadami”. Bez tego nawet najtańszy cennik może Cię kosztować więcej, niż myślisz.
Na Dropy znajdziesz II Gatunek (Grade B) z konkretnym opisem klasy – co zawiera, jakich wad się spodziewać i jaki procent towaru realnie sprzedasz. To marketplace, w którym kupujesz od zweryfikowanych dostawców, a nie z anonimowego ogłoszenia w grupie. Możesz porównać klasy obok siebie i wybrać to, co pasuje do Twojego modelu sprzedaży. Jeśli chcesz najpierw ogarnąć cały system klas odzieży używanej, zacznij od klasy odzieży na Dropy.
Ten wpis jest częścią serii o klasach odzieży używanej. Pełny przegląd wszystkich klas znajdziesz w przewodniku: Klasy odzieży używanej – słownik.
Powiedz, na co polujesz - sklepy z Twojej okolicy będą wiedzieć, co sprowadzać.
Zapisane!
Damy znać sklepom w Twojej okolicy. Sprawdź maila - wysłaliśmy Ci poradnik "10 Trików Łowcy Okazji".